NARUSZENIE DÓBR OSOBISTYCH LEKARZA DENTYSTY

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 kwietnia 2017 r.
sygn. akt. I ACa 1327/16

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 19 maja 2016 roku Sąd Okręgowy w Płocku, w sprawie z powództwa J. C. przeciwko B. K. o ochronę dóbr osobistych, oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2.660 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.

Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł na ustaleniach, z których w szczególności wynika, że powód J. C. jest doktorem nauk medycznych w zakresie stomatologii i prowadzi prywatną praktykę dentystyczną. Nadto, jest wykładowcą i habilitantem. Z kolei pozwana B. K. jest lekarzem stomatologiem i w 2008 roku dwukrotnie uczestniczyła w szkoleniach na których wykładowcą był między innymi powód. Po szkoleniach zdecydowała się zostać pacjentką powoda i podjąć leczenie stomatologiczno-protetyczne w jego klinice.

W kwietniu 2008 roku powód osobiście wykonał szereg zabiegów stomatologiczno-protetycznych u pozwanej. Po czym wyznaczył kolejny termin wizyty za tydzień, w celu kontynuowania leczenia. W tym czasie zaczęły pozwanej puchnąć dziąsła. Miała ona też szereg zarzutów, co do jakości i prawidłowości wykonania zabiegu. Po nieudanej próbie umówienia wcześniejszej wizyty lekarskiej, a następnie po osobistym spotkaniu z pozwanym, w dniu 13 maja 2008 roku straciła zaufanie do powoda, jako lekarza i przerwała leczenie. Kontynuowała je u doktora nauk medycznych B. S.. Ten poinformował ją o wielu błędach popełnionych przez powoda w trakcie leczenia.

Pozwana pismami z dnia 8 lipca 2008 roku i z dnia 21 sierpnia 2008 roku wzywała powoda do przyjęcia zgłaszanych przez nią reklamacji. Powód pismem z dnia 7 października 2008 roku odpowiedział, iż przerwanie leczenia pozwanej nastąpiło z nieznanych mu przyczyn. W konsekwencji pozwana w dniu 4 lutego 2009 roku złożyła „Skargę na lek. dent. J. C. ” do Okręgowej Izby Lekarskiej w Ł..

Chciałam poinformować Okręgową Izbę Lekarską w Ł., że leczenie było nieprofesjonalne. Nie zamierzałam naruszać dóbr osobistych powoda oraz podejmować wobec powoda innych kroków prawnych.


W jej treści wskazała między innymi, że:  W kwietniu ubiegłego roku byłam pacjentką dr. J. C. (…). Poziom praktyki lekarskiej dr J. C. jest oburzający. Nigdy nie zetknęłam się z tak fałszywymi i nieuczciwym podejściem lekarza do pacjenta. Moje reklamacje oczywiście nie zostały uwzględnione pomimo wystawionego i przesłanego trzykrotnie zaświadczenia z kliniki prof. S. (…) nie wyobrażam sobie zostawić pacjenta na miesiąc czasu z rozpadającymi, nieszczelnymi cavitami pod którymi dr wkłada waciki, oczywiście sama uzupełniałam cavit bo wszystko się kruszyło (…) miałam wykonaną preparację bardzo nieoszczędną (…). Dodam jeszcze, co świadczy o partaczeniu leczenia, cementowanie ośmiu wkładów w żuchwie bez uprzedniego sprawdzenia przylegania wykonanej pracy (…) po czym z zalegającym cementem w przestrzeniach międzyzębowych, o czym oczywiście lek. dent. nie informuje, pacjent wraca do domu (…). Kiedy za tydzień pojechałam, miałam już zapalenie dziąseł (…). Dr. C. zadowolony nie reagował na moje zażalenia (…). A kiedy dr. wyjął cement nadal nie mogłam wynitkować zębów miedzy ostatnimi za trzonowymi, a w pozostałych niestety miałam same nawisy (…), oprócz tego brak punktów stycznych – co jest na zaświadczeniu, jak zostałam wyleczona. Nie mogę pogodzić się z faktem, że ktoś o tak tragicznej w skutkach praktyce prowadzi kursy, wykłady i reklamuje się i szczyci osiągnięciami, podczas gdy prawda jest taka jak piszę. Dodam jeszcze iż słyszałam, że nie tylko ja padłam ofiarą tego lekarza-którego ośmielę się nazwać oszustem, który podstępem wyłudza pieniądze pod leczenie proponując jakieś upusty (…) nie oddał mi pieniędzy pomimo wcześniejszej reklamacji (…). Jeśli to postępowanie tego lekarza jest etyczne i ma prawo prowadzić kursy to ja zwątpię w ogóle w sens dalszego doszkalania jeśli takich będziemy mieć wykładowców (…). Wszystko z czym się zetknęłam zaprzecza etyce lekarskiej, zwykłej ludzkiej uczciwości (…) jedynym słowem zestaw błędów lekarskich. Uważam i to jest nie tylko moje zdanie, że lek. dent. J. C. nie powinien prowadzić wykładów i kursów”.

Do Skargi pozwana załączyła „Ocenę stanu zębów B. B. po przeprowadzonym leczeniu w kwietniu – maju 2008 r,” z dnia 14 lipca 2008 r. wystawioną przez stomatologa B. S., w której stwierdził:  W zębach żuchwy niewłaściwe wymodelowanie powierzchni stycznych, brak gładkiego przejścia wkładów koronowych w ścianę zęba-wkłady nawisające”; „Brak przestrzeni międzyzębowych, uciskanie wkładów koronowych na brodawki dziąsłowe (stan zapalny dziąseł) – brak punktów stycznych”; „Pacjentka zgłasza nadwrażliwość zębów 34, 44 i 46”; „W zębach szczęki nieszczelne zaopatrzenie preparacji przez wypełnienia tymczasowe (waciki w ubytkach) z pozostawieniem niewypełnionych powierzchni stycznych w zębach 27 i 14”; „Nieprawidłowa preparacja zębów szczęki z pozostawieniem głębokich podcieni”.

Pozwana czuła się pokrzywdzona jakością leczenia wykonanego przez powoda i dolegliwościami, które towarzyszyły temu leczeniu. Złożyła skargę jako pacjentka. Chciała poinformować Okręgową Izbę Lekarską w Ł., że leczenie było nieprofesjonalne. Nie zamierzała naruszać dóbr osobistych powoda oraz podejmować wobec powoda innych kroków prawnych.

W dniu 11 lutego 2009 roku Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Ł. postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające przeciwko dr n.med. J. C. na okoliczność ustalenia, czy prowadząc w okresie kwiecień-maj 2008 roku w (…) Klinice (…) w Ł. leczenie protetyczne powódki popełnił przewinienie zawodowe. W dniu 1 kwietnia 2009 roku powód otrzymał wezwanie Okręgowej Izby Lekarskiej w Ł. do przestawienia w trybie pilnym dokumentacji dotyczącej pacjentki B. K., której to dokumentacji jednak nie przedstawił.

W toku postępowania dyscyplinarnego w dniu 14 grudnia 2009 roku Konsultant Wojewódzki w dziedzinie protetyki stomatologicznej dla województwa (…) dr hab. n.med. J. S. wydał opinię, w której wskazał szereg uchybień powoda w procesie leczenia pozwanej. Stwierdził, że powód nie dołożył należytych starań, jego działania obarczone były błędami i okazały się nieskuteczne. Zmusiło to pacjentkę do szukania pomocy u innych lekarzy i było bezpośrednią przyczyna konieczności przeprowadzenia powtórnego leczenia.

Pismem z dnia 17 lutego 2010 roku Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Ł. złożył do Prokuratury Rejonowej Ł. w Ł. wniosek o wszczęcie przeciwko dr n.med. J. C. postępowania karnego w sprawie okoliczności leczenia B. K.. Na jego podstawie toczyło się przeciwko powodowi postępowanie karne. W sprawie tej biegli sądowi wydawali odmienne opinie w sprawie prawidłowości leczenia pozwanej. Biegły dr hab. n. med. J. K. (znajomy powoda) stwierdził, iż przerwanie leczenia przez pacjentkę uniemożliwia wydanie opinii oceniającej leczenie przed jego zakończeniem. Natomiast biegli sądowy dr J. Z., dr J. S. i dr n.med. A. G. stwierdzili nieprawidłowości w leczeniu. W konsekwencji Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi wyrokiem z dnia 17 maja 2013 roku w sprawie o sygnaturze akt VI K 1495/10 uniewinnił powoda od zarzutu

nieprawidłowego wykonania u pacjentki B. K., w okresie od dnia 5 kwietnia do 13 maja 2008 roku, zabiegu medycznego polegającego na rekonstrukcji koron zębów w odcinkach 34-37 oraz 44-47, a także nieprawidłowego opracowania bocznych zębów w szczęce 24, 25 i 27 pod wkłady koronowe, czyli nieumyślnego spowodowania u B. K. stanu zapalnego dziąseł, skutkującego naruszeniem czynności narządu żucia powyżej 7 dni, tj. od czynu z art. 157 § 1 i § 3 k.k. 

W dniu 23 października 2013 roku Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w K. w sprawie podejrzenia naruszenia przepisów regulujących wykonywanie zawodu lekarza i etyki zawodowej przez powoda, umorzył postępowanie wyjaśniające wskutek upływu z dniem 16 czerwca 2013 roku pięcioletniego okresu przedawnienia karalności. Zostało ono utrzymane w mocy postanowieniem Okręgowego Sądu Lekarskiego w K. z dnia 18 czerwca 2015 roku.

W dniu 11 września 2012 roku powód złożył przeciwko pozwanej akt oskarżenia w trybie prywatnoskargowym o pomówieniu go zarzutami zawartymi w skardze z dnia 4 lutego 2009 roku. W tym przedmiocie toczyło się postępowanie przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie o czyn z art. 212 k.k. które zostało umorzone, gdyż czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego.

Art. 212. Kodeksu karnego
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazano, że powód domagał się ochrony swoich dóbr osobistych w postaci: czci, nazwiska, wizerunku lekarza dentysty i nauczyciela, dorobku naukowego i opinii habilitanta, powołując się na ich naruszenie przez pozwaną w skardze do OIL

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazano, że powód domagał się ochrony swoich dóbr osobistych w postaci: czci, nazwiska, wizerunku lekarza dentysty i nauczyciela, dorobku naukowego i opinii habilitanta, powołując się na ich naruszenie przez pozwaną w Skardze z dnia 4 lutego 2009 roku.

W ocenie Sądu I instancji pozwana nie naruszyła dóbr osobistych powoda. Wprawdzie w Skardze do Okręgowej Izby Lekarskiej w Ł. oraz w składanych później zeznaniach zawarła szereg negatywnych wypowiedzi o charakterze ocennym, ale wynikało to z okoliczności w jakich zakończyło się jej leczenie u powoda oraz skutków tego leczenia (konieczność leczenia u innego specjalisty, problemy z odzyskaniem części dokonanej zapłaty, dolegliwości bólowe towarzyszące opuchniętym dziąsłom). Zastosowane przez pozwaną określenia ocenne dotyczące powoda, jego pracy i kwalifikacji były też adekwatne do formy skargi. Ta postać wypowiedzi z reguły dopuszcza określone uproszczenia w ocenach oraz zastosowanie barwnych porównań i negatywnych ocen. Skargi są bowiem wyrazem negatywnych emocji piszącego, związanych z subiektywnym niezadowoleniem z określonych działań oraz ich efektów. Tym samym nie można oczekiwać, iż będą zawierać jedynie obiektywne wypowiedzi o faktach bądź pozytywne oceny działań, których Skarga dotyczy.

Bez wątpienia jej skarga nie była pismem lekarza zainteresowanego
w wyeliminowaniu powoda z rynku usług stomatologiczno-protetycznych, a skargą pacjentki niezadowolonej z jakości i prawidłowości procesu jej leczenia.

Ponadto Sąd Okręgowy podniósł, iż nawet gdyby uznać, że pozwana przekroczyła dopuszczalny poziom krytyki, to uczyniła to działając w ramach obowiązującego porządku prawnego. Bez wątpienia jej Skarga nie była pismem lekarza zainteresowanego w wyeliminowaniu powoda z rynku usług stomatologiczno-protetycznych, a skargą pacjentki niezadowolonej z jakości i prawidłowości procesu jej leczenia. Pismo to zostało złożone do Okręgowej Izby Lekarskiej w Ł., a zatem do organu upoważnionego do oceny działań lekarza stomatologa. Pozwana podjęła prawem przewidziane kroki, w odpowiednim trybie, aby uzyskać sprawdzenie własnych wątpliwości, co do jakości leczenia podjętego wobec niej przez powoda oraz zgodności jego postępowania z zasadami etyki i deontologii zawodowej. Wątpliwości podnoszone przez pozwaną wynikały nie tylko z własnej wiedzy w tym zakresie, ale też z pisemnej opinii lekarza, który przeprowadził do końca jej leczenie – dr n.med. B. S.. Ocena działań powoda była też przedmiotem oceny biegłych w toku postępowania karnego, którzy również wskazywali na nieprawidłowe leczenie zastosowane przez powoda. Tym samym wykazywane przez pozwaną błędy w leczeniu, należy uznać za prawdziwe i oparte na faktach. Mogły też stanowić podstawę do prezentowanych przez pozwaną negatywnych wypowiedzi ocennych. Powód nie przedstawił bowiem żadnych wiarygodnych dowodów na potwierdzenie, iż opisywane przez pozwaną fakty związane z jej leczeniem były fałszywe i tym samym naruszały jego dobra osobiste.

Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana działała nie tylko we własnym interesie – pacjenta domagającego się oceny wykonanego leczenia, ale także kierowała się szeroko rozumianym interesem społecznym – w postaci prawa osób korzystających z wykładów prowadzonych przez powoda do weryfikacji jego uprawnień do prowadzenia specjalistycznych szkoleń w tym wiedzy teoretycznej, doświadczenia, właściwego praktycznego wykonywania zawodu. Miała też pośrednio na względzie prawa pacjentów do korzystania z usług lekarzy dentystów wyszkolonych przez specjalistów o nieposzlakowanej opinii zawodowej.

Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód J.C.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako bezzasadną, a w oparciu o przepisy i zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, zasądził od J. C. na rzecz B. K. kwotę 810 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.